Archiwum luty 2004


lut 22 2004 Nie ma mnie...!!
Komentarze: 0

Oznajmiam wszem i wobec, że wyjeżdżam :p Będę za tydzień.

Nie chce jechac, ale moze to mi pomoze troche odpocząc od natretnych myśli i uporządkować kilka spraw.

Czekajcie na mnie cierpliwie ;)!

Weiss, Sławek , Madzia, Ania, Kasia, Marek - kocham Was!

Pozdrawiam też wszystkich blogowiczów, którzy tu od czasu do czasu zaglądają i zaszczycają mnie komentarzami od święta ^.-

Do zobaczenia (mam nadzieje).

 

PS: Wyśledziłam wczoraj moje sarenki *^^* zajeło mi to tylko godzine ^_~ dobra jestem, ne? Słodkie maleństwa, urosły już :)

angel_of_fanelia : :
lut 20 2004 Plaża, morze, łabędzie i jeszcze ktoś
Komentarze: 3

Znów byłam na plaży pokarmić łabędzie. Fajne stworzonka. Tylko się ludziom dziwię, że się ich boją. Ja podchodzę do morza, klękam albo kucam, zawołam - i już wszystkie podchodzą. Karmię je z ręki, głaszczę po piórach. Czego tu się bać?

Ludzie rzucają im okruszki do wody, albo daleko od siebie, a jak tylko kilka łabędzi do nich wyjdzie, od razu panikują albo uciekają. Czego tu się bać?

Tak sobie przypominam jak się kiedyś bałam dać koniu marchewki. Rany, ale to było dla mnie przeżycie ^^ Teraz już się w ogóle nie boje, mogę sobie grzebać koniu w pysku i nic :p

Albo przypominam sobie jak się bałam założyć koniu ogłowie. Za pierwszym razem mi się nie udało, ale teraz już to robię bez problemu. Prościzna.

Albo przypominam sobie na brzegu morza to kłębowisko mew, ich radosne pokrzykiwanie, tłum łabędzi, a wśród nich Weissa.

angel_of_fanelia : :
lut 19 2004 Serce mnie boli
Komentarze: 1

Bynajmniej nie z zawodu miłosnego.

Znów myślę o Weissie... czemu to tak boli? Czy ja się kiedyś przyzwyczaję, że go już na tym świecie nie ma? Czy to jest w ogóle możliwe...?

Boli mnie tak wiele spraw ostatnio. Jak tak dalej pójdzie, skończę w szpitalu na kardiologii :)

Weiss, mój ukochany braciszku, co porabiasz? Tam Cię już nie boli, prawda? Tam możesz w końcu odpocząć...

Ja nie będę spać. Dziś też nie i jutro też. Dziś w nocy rysuję. Rysuję, maluję, wyrażę wszystko, co we mnie siedzi, bo wiesz... :) Tak, Ty najlepiej wiesz ^-^

Szkoda, że Ty już nie możesz rysować, ani malować.

Ale żyjesz prawda?

Już o Tobie nigdy nie zapomnę, Weiss. Nawet na chwilę.

angel_of_fanelia : :
lut 13 2004 Kto potrafi kochać?
Komentarze: 2

Do napisania tej notki zainspirowała mnie notka na blogu Kasi (AngelsEyes).

Kto potrafi kochać? Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?

Weiss zawsze powtarzał... zawsze mi to powtarzał, bo choć nigdy nie miał dziewczyny, ani nikogo takiego, to jednak kochał. Można kochać nawet wtedy, kiedy nie ma się "nikogo formalnego", że tak to nazwę. Człowiek wie, jak kochać. Weiss powtarzał, że człowiek jest stworzony do miłości, jego dusza wie, jak kochać. Wie. Jego dusza jest uczuciami, jest nim. Jeśli ktoś wyrzeka się zdolności kochania, wyrzeka się swych uczuć, wyrzeka się swej duszy. Wyrzeka się siebie.

Chcecie tego? Chcecie żyć bez uczuć, jak rośliny, kamienie?

Chcecie tego, prawda?

Kto potrafi kochać?

Oczywiście TY nie umiesz prawda? W takim razie powinnam powiedzieć "ty", a nie "TY". To ty - panie, pani nikt.

angel_of_fanelia : :
lut 09 2004 Dzisiejsza sztuka :)
Komentarze: 3

Aha, może na początek przeproszę, że długo nie pisałam, ale byłam ciężko chora :(

Byłam dziś w teatrze na takiej sztuce o sektach, grał w niej mój facet od retoryki XD Sztuka bardzo mi się podobała, na poczatku myślałam, że mnie dobije, bo ostatnio mam kryzys w wierze i sztuka była dość... dołująca. Jednakże jakieś pół godziny po obejrzeniu sztuki uznałam ją za bardzo wartościową.

Bardzo pomogła mi rozmowa z ojcem dominikanem po spektaklu. Wyniosłam z tego trzy rzeczy:

1) hierarchia wartości - trzeba wiedziec, co jest dla mnie najważniejsze

2) autokatechizacja - trzeba uczyć się samemu

4) dystans - do wszystkiego nowego, nieznanego, aby nie wpasc łatwo w kłopoty

To by było na tyle :) Idę do łózka, bo jeszcze troche sie słabo czuje. Pozdrówki ludzie!

angel_of_fanelia : :